W dniach od 8 do 17 września odbył się, zorganizowany na zlecenie Oddziału Piotrkowskiego SEP przez Koło przy PGE GiEK S.A. Oddział Elektrownia Bełchatów, wyjazd techniczno – turystyczny do Włoch.
Mediolan przywitał nas upalną pogodą i mnogością zabytkowych budowli. Zachwycała koronkową architekturą katedra, a sąsiadująca z nią Galeria Victoria Emanuela II robiła wrażenie swoim wystrojem i bogactwem sklepów. I tylko zabrakło czasu na udział w spektaklu w La Scali.

Naszym celem była jednak pełna architektonicznych perełek Toskania. Kolejne dni to podziwianie niepowtarzalnych widoków na ulicach i placach Florencji, Wolterry, San Gimigiano, czy też kojarzonej natychmiast z krzywą wieżą Pizy.
Przewodniczki objaśniały nam historie katedr, wież i pałaców wzbogacając je o ciekawostki z życia ich budowniczych i właścicieli. Pamiątki po Etruskach przeplatały się rzymskim amfiteatrem i kopalnią alabastru. Natłok wrażeń na chwilę przerwał pobyt nad Morzem Tyrreńskim. Dwa dni plażowania i kontaktu z bogatą przyrodą pozwoliły odzyskać siły do dalszego zwiedzania.
Jednak zanim to nastąpiło złożyliśmy wizytę w Muzeum Geotermii, w Larderello.
Ta, powstała pod koniec lat 50. XX wieku, ekspozycja muzealna opowiada historię energii geotermalnej, ilustrując techniki badawcze i wiertnicze za pomocą modeli. Jest to multimedialne muzeum, szczególnie użyteczne do zrozumienia zjawiska geotermii i jej rozwoju przemysłowego.

W rejonie Lardarello funkcjonuje blisko 200 otworów, z których wydobywa się para o maksymalnej temperaturze około 250 oC i ciśnieniu 18 barów.

Dopełnieniem pobytu w muzeum była wizyta w rejonie jednego z odwiertów. Operator, w kontrolowany sposób, otworzył zawór, z którego zaczęła wydobywać się gorąca para. Pokaz zorganizowany został w sposób gwarantujący bezpieczeństwo widzów ale wrażenie jakie odnosi się w chwili wypływu pary pozwala poczuć wyzwalaną energię.
Przed wyjazdem wydany został Zeszyt Naukowo-Techniczny Koła poświęcony energetyce geotermalnej.
Kolejne dni to kolejne porcje wrażeń i wiedzy. Pienza, Montepulciano, Cortona czy Siena to kolejne usłyszane historie, jak ta o rozgrywanym po dziś dzień sieneńskim wyścigu koni – Palio. To tradycyjny i emocjonujący, trwający zaledwie 90-sekund, wyścig koni.
Tradycje to również zapachy i smaki. Dlatego po drodze odwiedziliśmy lokalną winnicę i serowarnię. Popróbowaliśmy produktów i wysłuchaliśmy opowieści o ich powstawaniu. I tak przez wszystkie zmysły chłonęliśmy Toskanię.
Wielu z nas wyjeżdżając już tęskniło za Włochami. No, może za wyjątkiem smaku makaronu.
Tekst – Jerzy Antczak
Zdjęcia – Sławomir Figura
